(2008-2009) futurorenesans

© Phrizee

Magma, aug, mm8, 71

1. Koronkowa ballada do światła księżyca.
Mało, niewiele mnie w życiu zachwyca.
Niemrawe roztocza zastygłej magmy
gryzą stagnacją. Więc pijmy i palmy!
Każdy niech weźmie gałąź przeznaczenia
i złamie ją równo, powoli, od niechcenia.
Niech każdy zobaczy siebie z oddalenia
i dozna zachwytu mostów spalenia,
dewiacji marnacji i zniszczenia mienia
by poznać co znaczy strach wśrodko-skomlenia!

Ref. Nie ma nic, wszystko w magmie zastygło.
Niczego nie widzę – za mocno mnie w sercu ugryzło.
Każdy mnie nudzi, każdy ma talent biedoty.
Więc stoję po środku i nie mam ochoty.

2. Koronkowo złapane wrzeciona modlitwy.
Atłasowych myśli fechtunek do bitwy.
Trzynastu rycerzy tytoniowej armii.
I jeden Stefan, co chlebem się karmi.
Wszystko to nuda i sen o wolności.
Bo życie to tylko skruszanie kości.
Bo bycie to podróż po ostrożności,
gdzie kompas to woły i ludzie prości.
Wiec olej i nie żyj: więcej w tym uczciwości.
Trwaj w białej chmurze kłamania łatwości!

Ref. Nie ma nic, wszystko w magmie zastygło.
Niczego nie widzę – za mocno mnie w sercu ugryzło.
Każdy mnie nudzi, każdy ma talent biedoty.
Więc stoję po środku i nie mam ochoty.

3. Koronkowy obrus na stole przyjaźni,
sprawia, że mebel prostotą nie drażni.
Głupie drewniane uczucia zgnilizny
tną mnie przez banałem przez mózgowe blizny.
Chciałbym mieć wolność spalenia mieszkania,
gdzie więcej rupieci niż chęci dawania.
Gdzie więcej jest śmieci niż przywiązania,
lecz nudzi mnie pożar do kleszczy spalania.
Siedzę więc krzywo pośrodku wstawania
i myślę o myśli wszystkiego przegrania.

Ref. Nic nie ma, wszystko w magmie zastygło.
Niczego nie widzę – za mocno mnie w sercu ugryzło.
Każdy mnie nudzi, każdy ma talent biedoty.
Więc stoję po środku i nie mam ochoty.

Różowa, 5 sep, mm8, 71

Ref: Stoi na łące i pasie się krowa
Warszawska scena klubowa.
Jedna jej gwiazda: Wiewiórka Różowa
Selekta Piątek: sztosowa!

1. Różowa
Jest piękna jak mowa.
Jej słowa
dla duszy odnowa.
Czasami
rzuca bluzgami
by zgnieść Go
jak orgiami.
Wargami
jak wachlarzami
wachluje
naszymi muzgami.
Nogami
gdy jesteśmy sami
tańcuje
swej mowy rytmami.
Gdy brechta,
Choć kwasu nie mamy
Stajemy
się Muminkami
gdzie prym ma
Różowa Mała mi.

Ref. Stoi na łące i pasie się krowa
Warszawska scena klubowa.
Jedna jej gwiazda: Wiewiórka Różowa
Selekta Piątek: sztosowa!

2. Różowa
jak pa Pajęcza Wdowa,
Bruce Willis
albo Allmadowar
uderza
jak Milcząca Wierza.
Bo Cisza
jak paszcza modlisza
zacina
i Tamten się zwiesza.
Koleżka
co daleko mieszka
Różową
znał tylko po wierzchach
zaś Gośka
wycisza mośka
któremu
na drugie Troska-
by-w-Holiwoodzie-
mieć-Oskar-
a-w-Cannes-Złote-Palmy-
mu-los-dał.

Ref: Stoi na łące i pasie się krowa
Warszawska scena klubowa.
Jedna jej gwiazda: Wiewiórka Różowa
Selekta Piątek: sztosowa!

3. Różowa
to Piątek podkowa.
Szczęśliwa
Wiewiórka-Myśliwa
ze Schoorem
rymuje na bibach.
Gdy trzeba
nad morzem to mewa.
Co z góry
Techno-Złom olewa.
Uważaj!
Bo Różowa miewa
zły humor,
a wtedy ulewa.
Pioruny
i kaloszy trzeba,
parasol
i dwa bochny chleba
Posejdon
nasz Kebab zalewa
Król Morza
to Gośki kolega!

Ref. Stoi na łące i pasie się krowa
Warszawska scena klubowa.
Jedna jej gwiazda: Wiewiórka Różowa
Selekta Piątek: sztosowa!

4. Różowa
to najlepszy towar
Cameron
Diaz się chowa.
Pamela
cyce robi od nowa.
Di Caprio
wyznaje jej love-a.
„Pudelek”
czatuje po rowach
by odkryć
Różowy Samowar
na cere
po którym menele
to Arman-
niego modele.
Ubóstwia
ją prasa jak „Elle”.
Mochery rzeźbią
jej pomnik w kościele
Gośki popiersie
przy Archaniele!

Die Nitro Schule, 10 sep, mm8, wwa

Ref .1. Endomorficzna implikacja impulsu
Homeopatyczna Policja Dyskursu
Cywilna Służba Reinkarnacji Pulsu
i systematyczna owacja Eko-Szturmów

1. Dwudziesty pierwszy wiek
cywilizacja śmieci.
– Jak żyjesz?
– Na szlugu. Śmiech go gęby leci.
– Verstehst du?
– na huku! Jak Cyber Poeci.
– Jest źle Ci?
– Die Schule Universum Eintopfel z dzieci.
– Jak dziwki?
– Na trzeźwo. Hirosi to szybcy faceci.

Ref. 2. Ekto-botaniczna partycja katalizy
Humanus Erektus: Armia Monalizy
Mobilna Konspiracja Artelium Dewizy
i Konceptualna Platforma Analizy

2. Dwudziesty pierwszy wiek
cywilizacja śmieci.
– Die Schule Ausbildung.
-Was?
– Fu tang chue thien kunang.
– Nas?!
– Bong bong the Long.
– a teraz?!
– A co?! Zgred też lubi zbak!
Wykształcenie dzieci:
Du must sein sehr klug,
inaczej rozjebią ci mózg!

Ref. 3. Digitalizacja dziejowego spontanizmu
Hiphlop-poetomat Hip-ho-humanizmu
Futuro Renesans Dominus Mauzeolizmus
Mat’s Cafe, ZUS, Pitus, Hetero-reinkarizmus

3. Dwudziesty pierwszy wiek
cywilizacja śmieci.
– Sorakles i Soklates:
dwaj bracia blizniacy,
zbierali na tacy.
To nekro-żydoscy Polacy
– Antropon i Neuroza Cyberblantoza:
to para co odkryła Prozak…
…lecz zmarla w DXM-a szponach.
Zapolski, narkoman zaś stworzył bankomat,
był lordem i mieszkał w Kartonach

Ref 4. Nobilitacja neuro-hipisowości
Matrixo-biurokracja “gotowości”
Industrio-bio-pościg
i Auto-depresowalności

4. Dwudziesty pierwszy wiek
cywilizacja śmieci.
– Definium?
-Zero jeden tum tum.
– a Artius?
– Artius olewa tłum
– a Hiphlop?
– Hiphlop to myśli szum.
– Saranoj?
– To Sedny wielkie bum, bum.

Saranoiczny ruch odnowy wiary w Piekło, sep, mm8, wwa

1. Proste dwa słowa: antro-klon auto-wsłuchu.
Nie kumasz? Bo ludzko-skończony masz odbiór w uchu.
Die Ganze Panteonium Kosmicznego Ruchu
Odnowy wiary w Piekło; jam Diabeł: Bóg do mnie druhu!

2. Sąd Ostateczny, Apokalipsa Świętego Hip-hlopa.
Universum Einsturz von Saranoya i Arteliopa
Das Ende, brak obrazu, tylko dźwięk w okopach
Wszyscy do Piekieł! Seksto-szejścio-sześciopak.

3. Die Mutter verloren? Cóż Ci powiem na to?
Du hast keine Auswahl! Opuścił Cię Tato!
Es gibt keine Vergleich. Jam Szatan: król katom!
Męczysz się, plujesz? Wieczna męka twą matą!

4. Więc tańcz! Taniec umierającej myśli.
Twój los jest już martwy jak nektro-urzywki
Cyrografu nie ma. Ihr Geist ist Gratis!
Der God ist gestorben und Ich nahme Sie!

Mathe-musica, 17 nov, mm8, 71

1. Korzeń myśli wszechświata
zakwita wewnątrz nieskończoności.
Wszystko-czasowa debata,
gdzie Sinus i Cosinus gości.
Łodyga Fibonachiego proporcji
wyrasta na koła prostości.
Cykliczna konstrukcja ją korci,
by trwać ciągle w światła szybkości.
Kwiat życia spirali neuronów
oddycha złotymi pionami.
Szachowa matematyka kokonu
to kolaps materii mębrany.

Ref. “Więc grajmy!” przestrzeni nie mamy
“Jest problem…” Sinus, Cosinus to przeciwne klany
Otwarta Czarna Dziura Cyberprzestrzeni
Oczyść Centrale Do Całuno-korzeni!

2. Sześć, sześć, szusta sekunda.
Pi trzecia odległość od osi.
W Sedny Morza katakumbach
wir walki o wieczność sie prosi.
Lecz remis! Świat powstaje od nowa.
Jądro wybucha i Duch sie unosi.
Universum kolizja atomowa.
Alef Continuum i dwa Pi herosi.
Constans dwu-królewia idei;
sześćdziesiąt stopni kolaps wynosi.
Świat kończy się wedle losu kolei.
Los się do funkcji odnosi.

Ref. “Więc grajmy!” przestrzeni nie mamy
“Jest problem…” Sinus, Cosinus to przeciwne klany
Otwarta Czarna Dziura Cyberprzestrzeni
Oczyść Centrale Do Całuno-korzeni!

To jest Warszawa, 31 nov, mm8, pociąg centrum-włochy

1. To jest przemiał;
to jest Warszawa.
To Babilon;
to jest miasto-zjawa.
To nie ludzie,
to kukły z drewna.
To nie życie,
a wspomnienie z dawna.

Ref. 1. Apostazja duchowej osobowości.
Synestazja niewoli i radości.
Dzika Azja i ludzie prości
i stała inwazja nielogiczności.

2. To jest gorycz;
to jest Warszawa.
To dewiacji
i głupoty enklawa.
To nie tłumy
ale ludzi lawa,
groźna rzeka
twarzy – niemrawa.

Ref. 2. Demokracja dorywczej praco-chłonności.
Debilacja motłochowej religijności.
Deprawacja umysłowej neutralności
i unijna dotacja unifikacyjności.

3. To jest rozpacz
to jest Warszawa
To samotność
jak gorzka kawa.
To są krzyki:
“Igrzyska i chleba!”
To nawyki,
by brać co los da.

Ref. 3. Konsekracja cichej małomówności
Kontemplacja “Klanu” Serialo-walności.
Kumotacja sensu i seksualności
i demonstracja ludowej małostkowości.

To jest Mekka
to jest duch Wrocławia.
To minimal
to duch pozdrawia.
To maximal
to dusza – Dewa.
To extremal
to paszcza Demona.
Ref. 4 Koncentracja nałogowej postępowości.
Karbonacja chwilowej chwilo-łapności.
Ekstrapolacja czasowej niepozorności.
i kinotezacja współ-nieskończoności.

Między Niebem a małością Ziemi, 26 dec, mm8, 71

1. Zatrzymało mi się Continuum Czasowe
i w gąszczu jednej chwili odessało mi mowę.
Zatrzasnęło mi się kalendarium umysłowe
i nie zmienia się nic. Constans dryluje mi głowę.

2. Biało tu; jakby nic już nie istniało.
Cicho tu; czyżby głosu na pustkę nie starczało?
Straszno tu; jednak serca brak by kołatało.
Głucho tu; czyściec w milczeniu równy jest skałom.

3. Wszystka nicość w jednym Boga oddechu.
Sucha trwałość w nieusłyszalnym echu
myśli twórcy nieskończonego czekania leku,
gdzie nic Cię nie trapi gdyż nie ma istnienia molekuł.

4. Gdzie duch mój? Między Niebem a małością Ziemi.
Kto druh mój? Nirvana. Każda czynność nic już nie zmieni.
Cóż począć? Nie istnieć; by Byt odszczepić od korzeni,
aż równy czystością Czyśćcu, światłością się rozpromieni.

Spotkanie Bajek na polu kapusty, 14 jan, mm9, wwa

1. Posłuchaj tego basu
jak mięso jest tłusy!
Tyle wygibasów
na polu kapusty.
Spotkanie Bajek,
uliczne odpusty,
Inspektor Colombo
…i Ty!

Ref. Smerfy, grole, muminki,
Vegas, trole, dziewczynki,
szyszka bez meskalinki
Bambi bez pelerynki,
Pan Kleks, Bambi-murzynki
Karramba, All-ladin i Ji-‘n

2. Posłuchaj tego czasu
jak gęsto sekundy!
Stumilowego Lasu –
Bajkowej Tundry,
Magicznej Polany
krowy Kunegundy
gdzie Tomek Soyer
…jest gdy:

Ref. Smerfy, grole, muminki,
Vegas, trole, dziewczynki,
szyszka bez meskalinki
Bambi bez pelerynki,
Pan Kleks, Bambi-murzynki
Karramba, All-ladin i Ji-‘n

3. Posłuchaj tych hałasów
jak Rasputin-mistyk!
Filozofia Wypasu;
powiew powietrza czysty.
Kwaśność chlorku potasu;
układ nie – rzeczywisty.
Czy jawa to jest?
…czy to sny?

Ref. Smerfy, grole, muminki,
Vegas, trole, dziewczynki,
szyszka bez meskalinki
Bambi bez pelerynki,
Pan Kleks, Bambi-murzynki
Karramba, All-ladin i Ji-‘n

Koło istnienia, 28 jan, mm9, wwa

Ref. Ortodox Contiuum Deus Culpa
Kronos Apogeum; Arte Catapulta
Sacres Litterae, Dialectica Populalis
Supremus Tribunal, Humanus Natalis

1. Świat jest winą Boga.
Czekanie to jego droga.
Istnienie – żartem Kosmosu,
Czas – Wielką Ofiarą Losu,
Źycie – Absurdem Pierwiastków,
Dusza – cieniem, Ciemnego Blasku,
Śmierć – pustą ruletką myśli.
Raj to światła z przestrzenią wyścig.

Ref. Ortodox Contiuum Deus Culpa
Kronos Apogeum; Arte Catapulta
Sacres Litterae, Dialectica Populalis
Supremus Tribunal, Humanus Natalis

2. Biblia to nihilizm Słowa,
Księga Niewiedzy – alkowa.
Psalm – proste wołanie nicości,
Kaplica limfy, czaszek i kości.
Sen to modlitwa Szatana.
Jawa to klęk na kolana.
Wzrok – łudą kształtu doznania.
Słuch – Wszystko-Głuszy mębrana.

Ref. Ortodox Contiuum Deus Culpa
Kronos Apogeum; Arte Catapulta
Sacres Litterae, Dialectica Populalis
Supremus Tribunal, Humanus Natalis

3. Człowiek jako ujma trwałości
gwarantuje kolaps Systemu Jasności.
Odwieczny zakładnik Koła Istnienia
jest Boga Złotą ulgą weschnienia.
Jesteśmy krwią Gwiezdnego Blasku,
jaskółką Poranka i zmierzchem Brzasku,
jedynym przejawem zrozumienia Bytu,
Anielskim Hymnem uczucia zachwytu.

Athe sugestia, 16 feb, mm9, 71

1. Jak górski strumyk spocząć w oceanie
Jak psie na miskę okruchów czekanie
Jak twardy kartofel w wędrówki śmietanie
Zasugerowałem sobie w Atenach kochanie

2. Jak grochem o ścianę słuchanie głuchoty
Jak samotne nocą kocie zaloty
Jak przyjdź proszę teraz choć nie masz ochoty
Zasugerowałem sobie, że to Ty

3. Jak klaun dla siebie w opuszczonym cyrku
Jak najmniejsze szczenię w głodnym stadzie wilków
Jak jeden jedyny pośród takich samych kilku
Zasugerowałem sobie brak Athe molekuł

4. Jak cham i żebrak bez honoru
Jak trzęsienie ziemi w Costa de Peru
Jak czerwona chęć życia żywego kawioru
Zasugerowałem sobie barwę Twego koloru

5. Jak poczucie żalu za śmiechem rozstania
Jak nostalgia wieczoru nad cienia następowania (-‘m)
Jak celi spacernik i nerwowa mania
Zasugerowałem sobie Ateński brak brania

Opis odautorski:
Pierwsze trzy wersy przyrównują poczucie tęsknoty po kimś dawno bliskim do “celu samego w sobie”. Strumyk istnieje tylko w swojej drodze do oceanu, los psa to służba za marną miskę okruchów ze stołu pana. Twardy kartofel smakuje jedynie po długiej męczącej wędrówce.
Czy jednak rzeczywiście Cię kochałem? Czy to tylko sugestia? Czy Ciebie widziałem, czy widziałem zbroję? (Boska Atena, bogini mądrości, urodzona w zbroi).
Druga zwrotka to opis mojej ułomnej drogi do Ciebie. Zawód bycia
niezrozumianym – niedosłyszanym. Fałszujące jak kocia muzyka i skryte jak kocie łzy. Prośba o bliskość…
Czy jednak rzeczywiście Cię kochałem? Czy to tylko sugestia? Czy to Ciebie rzeczywiście pragnąłem?
Trzecia zwrotka to tragikomiczna śmieszność własnej przeszłości. Klaun zabawiający sam siebie z braku publiki. Opuszczenie najmniejszego w stadzie wilków (powtarzający się motyw zwierząt w drugim wersie: pies, kot, wilk). Sarkazm wyznań bez pokrycia.
Czy jednak rzeczywiście Cię kochałem? Czy to tylko sugestia? Czy potrzebuje akurat Athe (od Athena) molekuł?
Czwarta zwrotka (kulminacyjna) to brak, to obcość. Obcy cham (którego nie chcesz znać), obcy żebrak (brudny i nie zadbany, w potrzebie) w dodatku sam sobie winny (przecież nie ma honoru). Obcy jak trzęsienie ziemi w dalekim Peru. Wstrząsające…ale tylko do końca Dziennika. Jak miliony istnień, gotowych do spożycia, tak naturalnie nieistotnych.
Czy jednak rzeczywiście Cię kochałem? Czy to tylko sugestia? Czy ja tęskniąc dalej widziałem Ciebie, czy może moje wyobrażenie o Tobie?
Piąta zwrotka to krzyk, śmiech przechodzący w płacz. Nieuniknioność własnego losu. Zmierzch mimo iż kocha Słońce, przynosi ze sobą Noc. Izolacja w małości, w ograniczoności celi, w szaleńtwie.
Czy jednak rzeczywiście Cię kochałem? Czy to tylko sugestia? Może mądrość to brak oczekiwania?

Funky yuppie, 13 mar, mm9, wwa

When Max Romeo relesed in 1976 album “War Ina Babylon” he could not supposed that his dream expressed in song”I Chase the Devil” will be actually realized thanks to global TV Stations and their satelites sending video signal from one side of the globe to another.
Not only his message was recived but there was a man (or rather a being) who has risk everything he got to answer it…

1. Funky yuppie work hard everyday,
he neglect what one think, what one say.
Greed of speed is his power, his pray.
“Myth of seed” is his Golgota Way.

2. Funky yuppie buy much on E-bay,
he collect what he claim make him safe.
He don’t need any colors but grey.
He refuses human feature to stay.

3. Funky yuppie is the fastest in (t’) Rase,
he’s in Worldwide Corp. of Drum’n’Bass
No-one knows he’s out of this Universe.
Robo-tech boy made by Cryptonic Rase.

4. Funky yuppie has crossed outer space,
he got message sent by MTV Base.
He has brought us inter-galactic haze
and he’s growin’ it on Montego Bay.

5. Funky yuppie chose gardener fate
not to make any money or fame.
Secret mission called “Ganja Hey!”
Got mine sincere and joyful O.K.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s