once upon a time in the east

Akt 2 „Once upon a time in the East”

 

*

– Gdzie ja jestem?
– Usiądź podróżniku! Już nic ci się nie stanie. Odpocznij i opowiedz historię swoich najpiękniejszych sekund zachwytu….
– „Once upon a time in the East[1]” – uwielbiam ten kawałek. Wciąż grają go na moim pogrzebie.
– Chyba „Once upon a time in the West[2]”!, Enio Moricone[3] – wtrącił Marlon Brando[4].
– Nie! Właśnie East! To jest remix, troszkę zmieniony lecz zachowujący klimat oryginału. Wykonali go we trójkę chłopaki z Manchesteru. Bodajże w 2002 roku i powiem wam szczerze, moi mili, że słuchałem przez całe moje krótkie i burzliwe życie…
– Zagraj go nam! – zachęcała Greta Garbo[5].
– Macie tutaj Youtube? Internet?
– Oczywiście, ze jest! Kto teraz nie ma Facebook’a?! Steve Jobs[6] nam ostatnio podłączył. Rewelacja! – zachwycał się Pitagoras[7]. – Jak cie nie ma na „fejsie” znaczy, że nie istniejesz!
– Ja to zbytnim fanem portali społecznościowych nigdy nie byłem ale… inaczej nie da rady. Nie mam tu swoich płyt.
– Jak to nie masz?! Wszystkie tu leżą przygotowane na ciebie. Odczyszczone, pogrupowane i oznakowane. Każde CD jakie w życiu wypaliłeś, kasety nagrywane z radia, winyle, mini-dyski -wszystko. Wszystko jest! Mamy dobre nagłośnienie, analogowy i cyfrowy sprzęt, miksery, interfejsy i kontrolery Audio oraz MIDI, samplery, grooveboxy, przedwzmacniacze i moduły brzmieniowe. Rane, Gemini, Korg, Behringer, Numark, Pioneer,  Reloop, Rodec, Roland, Stanton, Vestax czy oczywiście to co kochasz i lubisz najbardziej czyli Technics…
– To dajcie mi moje MK 1200…
– Mamy automaty perkusyjne, gitary, trąbki, harmonijki, akordeony fortepiany, pianina, syntezatory… nawet drumle oraz oczywiście zestaw mikrofonów… 
– Wystarczy dwa razy MK 1200, i jakikolwiek mikser. Pioneer najlepiej.
– Wszystko jest.
– Przepraszam. Głupio mi ale chyba się jeszcze nie poznaliśmy. Kim jesteś?
– Ja? Ja nikim nie jestem. Ja tu tylko sprzątam. Mów mi Rybak. No zwijaj się młody! Publika czeka.
**
– Poczekaj! Poczekaj ale jak na ciebie wołają? Kim ty jesteś bo jeszcze się nam nie przedstawiłeś? – zainteresowała się Mona Liza. 
– Aleksander.
– Aleksander jaki?
– Jestem wnukiem Alejandro Jodorowskiego[8]. Również Jodorowsky. Mój dziadek, a zatem i ja, pochodzi z Ukrainy ale całe życie spędziłem w Meksyku.
– No i znowu kolejny surrealista… – zżymał się ich zagorzały przeciwnik Che[9].
– Więc on nie  żyje? – zainteresował się dyskusją Picasso oraz jego nieodłączny towarzysz Byron[10].
– Mój dziadek żyje! Pisze książki, kręci filmy, rysuje komiksy. To mi się tylko przed chwilą zmarło…
– A zatem graj! Graj Aleksandrze bo umieramy z tęsknota za twoją muzyką.
– Stop. Dajcie mi chwilę! To jest niebo, chuj, piekło… cokolwiek. Jakiś klub tak? Jestem na plakacie? Bo, kurwa, inaczej to niech sobie inni grają! Gdzie jest backstage. Gdzie są jakieś kreski i buchy? O co tu chodzi?
– Stary ty nie żyjesz… Tak to wygląda.
– Hehe ziom! Wyglądasz zupełnie jak 2 Pac[11]! Stary! Znajdź swój styl ale nie w punkcie ksero!
– Stary ty nie żyjesz… Tak to wygląda… Masz tu gibona i nie pierdol dzieciaku. Towarzystwo jest dziwne ale muza będzie dobra. Musisz poczuć flow i samo pójdzie. Graj szybko bo spadamy z chłopakami dalej. Peace!
– Hehe.  Zabił mnie ten blant. Bez kitu… Dobra odpalam ten melanż dajcie mi tu mic’a! – Rybak sprawnie spełnił prośbę gwiazdy wieczoru. – Aleksander przed wami! Aleksander Wielki w swoim wielkim secie „Once upon a time In the East”… Słuchajcie jak jechałem tutaj miałem taki sen! Taki sen dosłownie: widziałem moment własnej śmierci, widziałem swój pogrzeb, swoją rodzinę i dziewczynę zapłakaną… to było straszne. Cieszę się ze tu jestem z wami. Posłuchajcie tego…

***
– Piękna muzyka. Taka spokojna i inspirująca. Mam do pana pytanie?
– Mów mi Alex.
– Hans. Hans Christian Andersen.
– Nie interesuje mnie twoje nazwisko, ziom! Wyluzuj. Zapalisz? Ja już się dzisiaj zbuchałem jak smok.
– Hehe… z przyjemnością… Słuchaj… Alex, mam do ciebie pytanie: czy pan, przepraszam czy ty, byłeś kiedyś zakochany?
– Tak, wiele razy. Kocham swoją dziewczynę. Jak tylko wrócę z tego melanżu to lecę prosto do niej. Jest naprawdę niesamowita!
– Hmm… ten jak mówisz melanż może się odrobinę przeciągnąć….
-E tam! Mnie nie bawią aftery.  Zagrałem swoje, czekam na gaże i lecę powrotem do Tichuany.
– Spokojnie. Mówię ci tylko, że może się odrobinę przeciągnąć tylko tyle. I jak to jest? Ja widzisz jestem starym człowiekiem a przez całe życie nie zakochałem się…
– Wszystko przed tobą!
– Oj widzisz… nie sądzę.
– Mało masz tu dziewczyn?! Rozejrzyj się! Nigdy nie jest za późno na miłość. Ja tu nikogo nie znam, ale chłopaku: nie wiesz jak się wyrywa dupki?! Pogadaj, postaw drinka, pomacaj, posłuchaj i jest twoja! Im mniej powiesz o sobie tym lepiej. Zaufaj mi. Aa… i najważniejsze – zbakaj! Nic tak nie zacieśnia ludzkich relacji jak wspólny joincik. Jak sama nazwa wskazuje – joint.
– Dzięki za radę. Ale mi chodzi o prawdziwą miłość nie jednorazowy seks.
– Kto tu mówi o seksie. Ja ze swoją dziewczyną jestem już półtora miesiąca i jeszcze się nie kochaliśmy. Czasami warto poczekać. Zaufaj mi! Warto dozować sobie przyjemności.
– Mądrze mówisz pan. To znaczy Alex. Mądrze mówisz. Widzisz, mój problem jest takiej kwestii, że już jako młody chłopak stwierdziłem, sam nie wiem czemu, że mnie kręcą bardziej mężczyźni…


– A to już zupełnie inna para kaloszy… Ja jestem hetero jeśli o to pytasz.
– Nie, posłuchaj! Widzisz dlatego właśnie, że to w siebie wmówiłem, nigdy nie poznałem prawdziwej miłości. Bóg mnie pokarał.
– Możliwe bracie. Możliwe. Widocznie taki twój los. Nie znane są ścieżki pana, czy jakoś tak. A propos – może kreseczkę?
– A z chęcią. Mam tu odrobinę polskiej amfetaminy.
– Dude! Ja jestem z Meksyku a ty mi tu o speedzie[12]?! Charlie bracie! Tylko Charlie[13]!
– Ok.
– No. I do drugiej dziurki. No. Bardzo ładnie. Teraz ja…
-Ale obiecaj mi Aleksandrze, że opowiesz mi jeszcze o miłości. Obiecaj!
– Obiecuję.
****
– Przez caritas wola pojmuje cel nadprzyrodzony jako connaturalis, jako cel, na jaki ze swej istoty jest nastawiona. Doświadcza ona w akcie miłości pokrewieństwa swej istoty (conformitas) z tym, co zostało przedstawione w artykule wiary. Tomasz[14] posługuje się tu językiem mistyki: miłość powoduje pewnego rodzaju duchowe zjednoczenie, przez które wola w pewnym sensie przeobrażona zostaje w swój własny cel.
– Załóżmy, że kochający widział, co było jego pragnieniem, że był kochany, lecz jednocześnie widział, że byłoby to skrajnie szkodliwe dla swoistości ukochanego, stałoby się jego wypaczeniem, niezależnie od tego, jak bardzo byłoby to upragnione: tak, wtedy miłość erotyczna jako taka nie jest w stanie ponosić tej ofiary. Lub załóżmy, że ukochany widział, iż stosunek stałby się ruiną kochającego, zupełnie unicestwiłby jego swoistość: tak, wtedy miłość erotyczna jako taka nie ma jednak siły do ponoszenia tej ofiary. Zaś prawdziwa miłość, poświęcająca się miłość, która kocha każdego człowieka wedle jego swoistości, chętna jest do poniesienia każdej ofiary: ona nie szuka swego.
– Kierkegaard[15] tworzy przy tym dość wyraźny i stanowczy podział na miłość zmysłową (Elskov), w gruncie rzeczy poszukującą jedynie swojego “drugiego Ja” i “miłość chrześcijańską” (Kjerligher), o charakterze zdecydowanie etyczno-religijnym, będącą “głosem Bożym” zmieniającym stosunek między człowiekiem a człowiekiem w stosunek między człowiekiem, Bogiem jako punktem centralnym, a drugim człowiekiem. Punktem wyjścia dla miłości chrześcijańskiej opisanej w Hymnie tworzy natomiast fragment św. Łukasza: “Po owocu jego poznaje się bowiem każde drzewo; bo nie zbiera się fig z cierni, nie zrywa się winogron z ciernistych krzaków” .
– Przepraszam… ale o co chodzi? Kim wy jesteście? O czym mówicie?
– Nie przerywaj młody człowieku jak starsi rozmawiają. Dyskutujemy właśnie o  fragmencie biblijnego Pierwszego Listu do Koryntian świętego Pawła z Tarsu[16]. Jest to pieśń pochwalna, jak również próba wytłumaczenia, czym jest miłość, poprzez wyliczenie jej cech. – wtajemniczył, dopiero co rozbudzonego Aleksandra Jodorovskiego, szanujący etykietę dyskusji Levis[17]. – Posłuchaj, a najlepiej przeczytaj tekst źródłowy o którym rozmawiamy i jak będziesz miał coś ciekawego do powiedzenia zabierz głos. Staraj się jedynie mówić w miarę cicho i spokojnie, by nie pobudzić śpiących. Nie zapominaj, że wszyscy jesteśmy tutaj tylko gośćmi.

 

 1 Kor 13,1-3:

„ Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

 Gdybym też miał dar prorokowania

i znał wszystkie tajemnice,

i posiadał wszelką wiedzę,

i wszelką wiarę, tak iżbym góry przenosił,

a miłości bym nie miał,

byłbym niczym.

 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,

a ciało wystawił na spalenie,

lecz miłości bym nie miał,

nic bym nie zyskał.

 

1 Kor 13,8-13

Miłość nigdy nie ustaje,

jak proroctwa, które się skończą,

albo jak dar języków, który zniknie,

lub jak wiedza, której zabraknie.

Po części bowiem tylko poznajemy,

i po części prorokujemy.

Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,

zniknie to, co jest tylko częściowe.

 Gdy byłem dzieckiem,

mówiłem jak dziecko,

czułem jak dziecko,

myślałem jak dziecko.

Kiedy zaś stałem się mężem,

wyzbyłem się tego, co dziecięce.

 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;

wtedy zaś twarzą w twarz.

Teraz poznaję po części,

wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:

z nich zaś największa jest miłość.[18]

 

Alex zamyślił się na dłuższą chwilę. Czy ja rzeczywiście kocham? Czy ja kiedykolwiek kochałem? Gdzie jest moja Tanya? Gdzie ja jestem? Dlaczego tak młodo umarłem? Dlaczego, Boże dlaczego?! Dlaczego ja? Mam tylko 27 lat! Proszę nie pozwól mi odejść tak młodo. Matko Boska, Maryjo kochana. Daj mi jeszcze jeden dzień! Daj mi godzinę daj mi minutę. Błagam!
– Spokojnie bracie – święty Tomasz z Akwinu objął po bratersku płaczącego Aleksa ramieniem. -Spokojnie. Posłuchaj: Emanuel Swedenborg[19] i Włodzimierz Sołowjow[20] odnośnie „Hymnu o Miłości” kładli szczególny nacisk na wiarę w to, iż “Miłość nigdy nie ustaje” (1 Kor 13, 8), a więc przezwycięża śmierć, pisaną naturalnie każdej egzystencji ludzkiej, oraz prowadzi prostą drogą do Boga. Swedenborg wiarę tę wpisał w swoje koncepcje angelologiczne: Niebiosa są przestrzenią dla tzw. “miłości anielskiej”, która sama w sobie stanowi jednocześnie symbol Nieba z jego najwyższym pragnieniem Boga. Dwie kochające się dusze ludzkie zostają w Niebiosach “jednym aniołem”, a ich fuzja jest połączeniem “boskiej miłości, boskiej mądrości i boskiego działania”. Swedenborg jasno wskazuje na związki pomiędzy “miłością anielską” w Raju a miłością małżeńską na ziemi. Spotkasz swoją wybrankę i będziecie hasać jak baranki Janosika na hali w wiecznej i spełnionej miłości. Czyż tak słaba jest twoja wiara, że byle śmierć ją zachwiała? Odwagi bracie. Odwagi!

Sołowjow zabrał głos – Interesujące jest dla mnie stwierdzenie, że te trzy odczucia chyba wydają się prawie dokładnie tym samym, co owo sławne trio: wiara, nadzieja i miłość, w ocenie świętego Pawła będące najpiękniejszymi i największymi darami duchowymi. Ani Stary, ani Nowy Testament nie stanowią zbioru tekstów logiki i wiedzy, ale ten ostatni jest z pewnością najwyższym istniejącym autorytetem w sprawach postawy serca, jaką powinien przyjąć człowiek. Nie uważacie?
Kierkegaard zgodził się z przedmówcą – Pamiętacie to zdanie ze świętego Pawła: „Nie twoje czyny, ale sposób bycia ma znaczenie. Wtedy możesz działać. Możesz, ale nie musisz. Dopóki nie jesteś przebudzony, nie możesz o tym decydować. Niefortunnie kładzie się cały nacisk na znaczenie tego świata, a bardzo mało uwagi poświęca się kwestii przebudzenia. Kiedy się przebudzisz będziesz wiedział, co robić albo czego nie robić. Zobaczcie, że wszyscy wokół nas śpią!
– Tak. Myślę, że przyszedł czas aby dać dojść do głosu młodemu człowiekowi – zachęcająco, nalewając do filiżanki aromatycznej herbaty zwrócił się do wnuka słynnego Jodorovskiego, Levis.
– Ja?! Ja chcę do domu. Ja chcę do domu… Proszę wypuście mnie stąd! Błagam!
– Dobrze – głos zabrał Rybak. – Tu są twoje talenty za zagraną dzisiaj muzykę. Twoja gaża. Wzruszyłeś nas dzisiaj. Idź wracaj do swoich. Ja odpuszczam tobie śmierć w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. – i czyniąc znak krzyża Rybak przeżegnał, całującego jego święte ręce, Aleksandra.
– Dziękuję. Jak wrócę zagram wam jeszcze piękniej!
– Idź i nie grzesz więcej!
– Ale święty Piotrze! – wzburzył się milczący do tej pory Andersen. – Przecież ja od dwustu lat nie proszę cię o nic innego!
– Niestety na to moja moc jest niewystarczająca. Tak jak usłyszeliśmy wczoraj: This will happen just once upon a time… in the East. 


[1] Utwór brytyjskiej grupy Fingathing z albumu Superhero Music (2002, Grand Central Records).

[2] “Pewnego razu na Dzikim Zachodzie” (tytuł oryginały “C’era una volta il West”). Western włoski w reżyserii Sergio Leone powstały w 1968 roku.

[3] Ennio Morricone (1928-…). Włoski kompozytor muzyki filmowej.

[4] Marlon Brando (1924-2004) – amerykański aktor.

[5] Greta Garbo, właściwie Greta Lovisa Gustafsson (1905-1990). Szwedzka aktorka, czterokrotnie nominowana do Oscara.

[6] Steven Paul Jobs (1955-2011). Współzałożyciel (wspólnie ze Steve’em Wozniakiem), prezes i przewodniczący rady nadzorczej Apple Inc.

[7] Pitagoras (ok. 572 p.n.e.-ok. 497 p.n.e.) – grecki matematyk, filozof, mistyk kojarzony ze słynnym twierdzeniem matematycznym nazwanym jego imieniem.

[8] Alejandro Jodorowsky Prullansky (1929-…). Awangardowy artysta, surrealista, głównie reżyser filmowy i teatralny, pisarz i autor komiksów.

[9] Ernesto Guevara de la Serna, znany powszechnie jako Ernesto Che Guevara, posługujący się pseudonimem Fernando Sacamuelas (1928–1967). Rewolucjonista i pisarz argentyński, jedna z głównych postaci rewolucji kubańskiej.

[10] George Gordon Noel Byron, lord Byron (1788-1824).Angielski poeta i dramaturg.

[11] Tupac Amaru Shakur (1971-1996), znany również jako 2Pac i Makaveli. Amerykański raper, poeta, aktor i aktywista społeczny. W oficjalnych dokumentach został zapisany jako Lesane Parish Crooks.

[12] Slangowo amfetamina

[13] Slangowo kokaina

[14] Tomasz z Akwinu, Akwinata, (1225-1274). Filozof scholastyczny, teolog, członek zakonu dominikanów.

[15] Søren Aabye Kierkegaard (1813-1855). Duński filozof, poeta romantyczny i teolog, uznawany za jednego z prekursorów filozofii egzystencjalnej, zwłaszcza jej chrześcijańskiego nurtu; nazywany czasem “Sokratesem Północy”.

[16] Paweł z Tarsu, Paweł Apostoł, Szaweł, Saul, Szaul, (ok. 5-10-64-67). Żyd z Tarsu, święty chrześcijański, zwany Apostołem Narodów. Święty ten wymieniany jest w Modlitwie Eucharystycznej Kanonu rzymskiego.

[17] Clive Staples Lewis (1898-1963). Brytyjski pisarz, historyk, filozof i teolog, członek grupy Inklingów. Stworzył cykl fantasy dla dzieci Opowieści z Narnii.

[18] Przekład pochodzi z Biblii Tysiąclecia.

[19] Emanuel Swedenborg, przed nobilitacją Swedberg (1688-1772). Szwedzki naukowiec, filozof, mistyk i interpretator Pisma Świętego.

[20] Władimir Siergiejewicz Sołowjow, (1853-1900). Rosyjski myśliciel prawosławny XIX wieku, słowianofil i mesjanista, nazywany “filozofem wiecznej kobiecości”.

 

Pałac Zmartwychwstałych Mimoz

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s